Boutiques Shopping Travel

Style Grande – Paris Department Stores

By on 29/02/2020

Komfort & przepych

Cóż może być lepszego na zakupy w zimny lutowy dzień, niż dobrze zaopatrzony dom towarowy o wiekowej tradycji?

W Polsce taki rodzaj punktu sprzedaży niestety zanikł – po transformacji nieliczne wielobranżowe i multibrandowe domy handlowe straciły rację bytu, bo w pogoni za zyskiem ich właściciele uznali, że badziej opłaca się podzielić powierzchnię i mały metraż wynająć drobnym kupcom, niż ryzykować nietrafione decyzje zapełnienia towarami dużej. I tak nastała era “galerii” handlowych, które ze sztuką i artyzmem zwykle nie mają nic wspólnego.

We Francji natomiast tego rodzaju miejsca trzymają się nieźle – dość wspomnieć Galeries Lafayette i Au Printemps, które oprócz flagowych lokalizacji przy Boulevrd Haussmann w Paryżu mają liczne sklepy w całej Francji, czy Le Bon Marché, do którego wrócę za moment.

Cała moda pod jednym dachem

Wygodnie jest przemierzać centrum handlowe, nie przejmując się pogodą na zewnątrz, ale jeszcze przyjemniej kompletować całą garderobę – dosłownie od stóp do głów – w jednym sklepie, bez konieczności płacenia w różnych departamentach.

Wszystkie trzy wspomniane przeze mnie domy towarowe to mają.

https://www.instagram.com/p/B84GI3dpbDe/?utm_source=ig_web_copy_link

Galeries Lafayette ma powierzchnię tak wielką, że rozpościera się w kilku sąsiadujących budynkach. Można między nimi przechodzić przez specjalne, zawieszone nad ulicami korytarze. To szczególnie wygodne gdy pan i pani buszują między półkami osobno, ale w jakimś momencie potrzebują wzajemnej konsultacji. UWAGA: na zakupy w Paryżu nie ma co się stroić w elegenckie szpilki, bo nogi męczą się tam bardzo szybko. Ja sama w czasie jedenj wizyty potrafię tam pokonać 8000 kroków (a przynajmniej tak twierdzi mój iPhone) – Lafayette ma 70 000 metrów kwadratowych powierzchni, a Printemps ponad 44 000.

Printemps, coupole

Który najpiękniejszy?

Galeries Lafayette i Printemps są doś podobne – mieszczą się w blisko położonych “hausmannach” czyli monumentalnych kamienicach zbudowanych w połowie XIX-go wieku na bazie ultranowoczesnego wówczas planu urbanistycznego Paryża. Ozdobą obu są fantastyczne kopuły – w przypadku Lafayette widoczna już z parteru głównego sklepu “coupole” w stylu art nouveau. W Printemps – majstersztyk art deco do podziwiania z położonej na najwyższym piętrze restauracji.

Galeries Lafayette

Oba te domy towarowe rywalizują ze sobą nawet atrakcjami turystycznymi – z ich położonych na szczycie tarasów widokowych rozciąga się zapierająca dech panorama Paryża. Dodatkowo w Lafayette od niedawna funkcjonuje #Glasswalk – szklana platforma zawieszona ponad kilkoma piętrami sklepu. Nie dziwi, że zawsze stoi do niej kolejka turystów, bo widok jest obłędny.

Galeries Lafayette, glasswalk na 3 piętrze

Paryskie zakupy

Ale wróćmy do zakupów: czy warto odwiedzać oba te wielkie magazyny, czy może wybrać tylko jeden z nich, skoro to w każdym wypadku konkretna wycieczka? Jeśli to Twój pierwszy raz w tym rejonie to poświęć chociaż półtora dnia i sprawdź oba adresy. Mimo że każdy z tych przybytków proponuje towary na każdą kieszeń – od sieciowych “cornerów” jak TopShop czy River Island, po haute couture, to wybór marek jest zróżnocowany. Warto to sprawdzić na własną rękę i zdecydować, który sklep spełnia nasze potrzeby w większym stopniu.

Mój ulubiony to jednak zdecydowanie Le Bon Marché. Położony nieco na uboczu głównego ruchu turystycznego na lewym brzegu Sekwany, wyróżnia się spokojniejszą atmosferą i brakiem tłumów.

Myślisz, że dom towarowy to nie jest jakiś wymyślny koncept, ale to właśnie założyciele tego sklepu jako jedni z pierwszych na świecie (bo już od 1938 roku) zaoferowali rewolucyjne podejście do zakupów. Rewolucyjne, bo nigdy wcześniej nie klienci nie mogli tak swobodne przemieszczać się między działami, dokonywać zwrotów i wymiany towarów. Oni też wprowadzili sezonowe wyprzedarze (co przecież tak kochamy!). Le Bon Marché do dziś jest też miejscem spotkań i kulturalnych wydarzeń. ⁠

Oprócz małych niezależnych butików jest moim abosultnym “must-go” w stolicy Francji – nie tylko ze względu na asortyment, ale też na zaperającą dech architekturę.⁠

https://www.instagram.com/p/B4CA4o2oujd/?utm_source=ig_web_copy_link

Choć ten sklep należy do kategorii “high-end”, to znajdą tam coś dla siebie także osoby o mniej zasobnym portfelu, bo dostępne są marki z tak zwanej średniej półki.

Comments

comments

TAGS
RELATED POSTS
Bo

I'm Bo - founder of ShopTrotter and BoldOld Blog I kind of like fashion - meaning: I like to look good, but spending too much time shopping is something that makes me feel overwhelmed. Besides of that - I have a walk-in closet full of wonderful stuff that I use once in 1-2 years... I know, it's outreagous! So I decided to start the Instagram account and try to reuse pieces I own for a long time, without compromising on fashion and style. My new motto is to re-create and re-cycle, instead of buying new stuff over and over. Now I shop consciously - buying only the items that complement my other clothes.

Search in Blog
I’m the ShopTrotter!
Search in Blog